Indyjskie orzechy piorące – ekologiczne pranie



W sklepach mamy szeroki wybór różnych proszków. Większość z nich jest dość agresywna w działaniu, a przez to nie jest zbyt przyjazna dla naszego ciała. Osoby z wrażliwą skórą, czy małe dzieci wręcz nie mogą nosić ubrań wypranych w takim proszku. Do tego takie proszki mają dość agresywny zapach, który utrzymuje się długo po praniu i może drażnić co wrażliwsze osoby. Pozostają proszki hipoalergiczne, które są łagodniejsze, ale również nie są pozbawione “chemii”. W takim razie, jeśli nie proszek, to w czym prać? W sklepach eko można znaleźć między innymi kule piorące i orzechy indyjskie. Dziś będzie o praniu w takich orzechach. 

Orzechy piorące zawierają saponinę – naturalną substancję, która w zetknięciu się z ciepłą wodą zaczyna się pienić i nabiera właściwości myjących. Orzechy piorące są ekologiczne, nie zanieczyszczają środowiska. Najlepsze orzechy są ciemne, błyszczące. Im bardziej zużyte, tym stają się jaśniejsze i miękkie. Do orzechów zwykle dodawane są bawełniane woreczki, do których na 1 pranie wkłada się ok. 5 łupin. Wystarczają na ok. 4 prania w temp. 40 st. C lub 2 prania w temp. 60 st. C lub jedno pranie w temp. 90 st. C. W zimnej wodzie nie mają właściwości piorących, także nie wyjmuje się ich przed płukaniem.

Niestety, orzechy nadają się do lekko i średnio zabrudzonych ubrań (przy średnich zabrudzeniach i jasnych kolorach pranych ubrań polecam do prania wsypać dodatkowo 2 czubate łyżki sody oczyszczonej). Mocno zabrudzonych ubrań nie dopiorą, tu jednak musimy albo odplamić przed praniem albo użyć silniejszego środka piorącego (zresztą, na plamy wyprodukowane przez dzieci nie pomagają również „cudowne” proszki reklamowane w mass mediach). Tak samo z praniem białych ubrań – aby zachować ich biel konieczny jest dodatek sody oczyszczonej. I jeszcze jedna zaleta orzechów – po praniu ubrania są bez zapachu, jeśli chcemy, aby pachniały, do pojemnika na płyn do płukania tkanin można wlać 2-3 kropelki ulubionego olejku zapachowego.


Z orzechów w prosty sposób możemy również wyprodukować płyn do prania – jest dużo skuteczniejszy, niż orzechy wrzucone do prania w woreczku.



Na 3-4 prania potrzebujemy:

  • 0,5 l wody
  • 8-10 łupinek orzechów
  • kilka kropli olejku zapachowego (ja uwielbiam lawendowy)

Łupiny gotujemy w wodzie przez ok. 20 min., na małym ogniu. Część wody odparuje, nie trzeba się tym przejmować. Przelać do słoiczka, kiedy przestygnie dodać olejek zapachowy. Przechowywać w lodówce przez kilka dni. Na bardziej zabrudzone ubrania starcza na 3 prania, na mniejsze zabrudzenia wlewamy 1/4 ilości płynu na 1 pranie. Jedno pranie – wsad 5 kg pralki, nie zapakowany do pełna, raczej 3/4 pojemności.



No i pamiętajmy, aby orzechy piorące kupować w dobrych sprawdzonych sklepach – te wyblakłe, bez połysku nie są tak dobre, jak te ciemne i błyszczące, nie powinny też być mocno połamane, czy pokruszone.

One thought on “Indyjskie orzechy piorące – ekologiczne pranie

  1. Wreszcie jakiś porządniejszy tekst o orzechach. Do tej pory trafiałam tylko na teksty wychwalające orzechy a moje doświadczenia im zupełnie przeczyły. Płyn z orzechów to interesujący pomysł. Na co dzień używam proszku clever free (jest ekologiczny), ale może spróbuję jeszcze raz z orzechami tym razem w wersji płynnej? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.