Ale kabaret

Wszytko wskazuje, że za naszych czasów listy polecone do Episkopatu będą kierowane przez pocztę „narodową” na nowy adres odbiorcy. Biskupi z Episkopatu dostaną jakąś koję do spania i kąt do modlenia u dobrodzieja Tadzia z Torunia.

Oddawana właśnie Warszawska świątynia opatrzności  (zaraz nastąpi intronizacja), jest gwoździem w dupie toruńskiego Piernika. Rydzyk budując swój kościół stosuje ten sam chwyt ,co zastosowała Warszawka i chce Warszawkę przykryć swoją świątynią niczym kapeluszem.

Otóż biskupi z Episkopatu brali kasę na muzeum Jana Pawła II. Jedna i druga świątynia wspierana jest ogromnymi dotacji państwowymi. I z uwagi na przyjazne warunki zewnętrzne, a zwłaszcza uległy rząd, włączają się między biznesowymi partnerami schematy mafijne: kto dla kogo co zrobił, a zwłaszcza ile dał kasy i co miał w zamian dostał?

Pieniądze jakimi obraca Polski kościół, Rydzyk, Pieronek i różni inni duchowni, nigdy nie zostaną oszacowane. I to spowoduje schizmę, sami się między sobą pożrą i osłabią.

Budynki kościelne, najczęściej mieszczą się w zabytkowych obiektach i są we władzy kościoła. Problem w tym, że państwo ma obowiązek dbać o zabytki.

Znam budowlankę od podszewki, te różne szwindelki, gadżety, obiecanki – cacanki. Jestem przekonany, że między budżetem a Kościołem płynie szerokim, popękanym korytem kasa na różne przykościelne dzieła narodowe.

Teraz będzie nowa tradycja, tam gdzie kościół, tam i muzeum polskiego Papieża – za państwowe czyli friko. Będzie nieźle. Zwiedzający natchnieni duchem w muzeum dodatkowo popędzą do kościoła pomodlić się i rzucić na tacę, tak by samemu parę cegieł kupić na Boże Dzieło!

rydzyk3

Że też nie zostałem księdzem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.