Psychologia – młot na czarowników

Jakiś czas temu telewizja EWTN wyemitowała wywiad z amerykańskim psychologiem Dr Williamem Coulsonem, który wraz ze swoją ekipą prowadził terapię z zakonnicami w zgromadzeniu Niepokalanego Serca Maryi w USA.

To przez psychologię pustoszeją zakony! 

…siostry Niepokalanego Serca Maryi (skrót od angielskiej nazwy Zgromadzenia – IHM) zgodziły się, aby ekipa psychologów weszła ze swoimi pomysłami do ich szkoły, w środowisko nauczycieli, uczniów i rodziców, aby móc wpływać na rozwój normalnego katolickiego życia rodzinnego. To zapoczątkowało katastrofę!

Dr William po latach praktykowania psychologii humanistycznej, odkrył w swoim życiu wiarę i stwierdził, że to, co do tej pory robił, nie jest dobre. W zgromadzeniu przed rozpoczęciem terapii było 615 zakonnic, a po roku terapii do Watykanu zostało wysłanych 300 wypowiedzeń umowy o pracę.

Skruszony psycholog wyznaje, że musiał zatem przerwać swoje działania po dwóch latach, ponieważ ich przedmiot badań przestał istnieć. Wyznaje: nie chcieliśmy zniszczyć, chcieliśmy ulepszyć. Tymczasem wszystko rozpadło się nam w rękach. 

Siostry poddane „terapii” likwidującej „sumienie” nie chciały już żadnej innej władzy, niż „własny wewnętrzny głos”.

Siostrzyczki posmakowały, czym jest wolność i rzuciły się w odmęty Sodomy i Gomory.

Na przykład: pewna siostra Mary Benjamin IHM, która świeżo wstąpiła do zgromadzenia, została tam uwiedziona przez starszą od siebie zakonnicę lesbijkę. Stało się to pod pretekstem psychologizującego „uwolnienia tego kim się jest naprawdę wewnętrznie”.

Bywało też tak, że zakonnice opuszczające zgromadzenie wchodziły w związki z kapłanami również pod wpływem psychologów porzucającymi swoje powołanie.

Religie mają problem z psychologią humanistyczną, która koncentruje się na wydobyciu z jednostki jej naturalnych zasobów. Psychologia humanistyczna zakłada, że ludzie są w istocie dobrzy, a jeżeli człowiek postępuje źle, jest to wynikiem narzuconych mu czynników zewnętrznych. Podkreślana jest w terapii wyjątkowość człowieka i jego prawo do wolności w wyborze własnej drogi życiowej.

Zdarza się nawet, że promują zaburzone myślenie. Przykładem jest postulat kształtowania pozytywnego obrazu siebie.

Dążenie do wolności jest jednym z największych pragnień człowieka. Religia zakłada, że człowiek nie jest w stanie sam ocenić, co jest dla niego dobre, a co złe. Przez stulecia ludzie żyją w przekonaniu, że są obarczeni grzechem i dlatego potrzebują odkupienia. Kreowanie pozytywnego obrazu siebie nie jest mile widziane przez kapłanów, ponieważ oni żyją ze składanych im ofiar.