A jeśli Biblia to tylko zestaw bajd ludowych? Cz. 2

Gra towarzyska w głuchy telefon polega na przekazywaniu sobie szeptem do ucha słów, które wypowiedział rozpoczynający gracz. Najczęściej wersja końcowa zdania nie jest zgodna z oryginalną, a im bardziej zdanie jest złożone, tym mniej z niego zostawało na końcu gry.

Ewangelie zostały spisane dopiero 90 lat po śmierci Jezusa, czyli powstały na podobnej zasadzie co gra w głuchy telefon. Opowieść o Jezusie padła na podatnych grunt i dobrze wpisała się w zachodzące zmiany na świecie.

Czy dana księga jest święta, decydują kapłani swoich kościołów, na podstawie własnych interpretacji oraz przyjętych prawd wiary. Wpleciony jest też wątek, jakoby całość wyboru była objawiona przez boga.

I tu napotykamy na pierwszą nieścisłość, bo wynika z tego, że bóg niespecjalnie kontroluje te natchnienia, skoro każdy ma inny odbiór.

A jeśli Biblia to tylko zestaw bajd ludowych? Cz. I

Skąd wiadomo, że biblia jest świętą księgą?

Ano dlatego, że tak jest w niej zapisane. Zawarte w niej treści są ponadczasowe, prawdy moralne są kręgosłupem całej ludzkości, a Biblia jest najbardziej rozpoznawalnym dziełem na świecie. Argumentacja popierana jest zestawem luźno ze sobą powiązanych wersetów, które pochodzą z kronik spisywanych w różnych wiekach, przy czym to, że te wersety od biedy można jakoś w całość połączyć, jest też koronnym dowodem na jej świętość.

Większość ludzi nie zna biblii, a mimo to wierzą, że jest księgą proroczą i świętą – od początku do końca. Kluczem do zrozumienia tego fenomenu, jest akt wiary i wielowiekowa afirmacja poparta wielkością Kościołów.

przechwytywanie

Proces kanonizacji ksiąg jest oparty na ludzkich interpretacjach wynikających z ich przekonania, że to właśnie im dane było odebrać wskazówki od Jahwe. Problem pojawia się, gdy zaczynamy się zastanawiać, który autorytet Kościoła jest tym prawdziwym… i dlaczego akurat ten, a nie inny?

Na przykład protestanci odrzucili część ksiąg Starego Testamentu, czym, jak twierdzą katolicy, namieszali  w samym nazewnictwie stopnia natchnienia, które w wyniku dodawania, daje sumę równą kanoniczności.

przechwytywanie

Proces „kanonizacji” biblii odbywa się tylko i wyłącznie w głowach ludzi wierzących. Wiara staje się główną poszlaką w dowodzeniu, że wybrane pisma uznawane są przez konkretny kościół za kanoniczne, czyli święte i natchnione przez istotę wyższą.

Dlaczego więc skoro bóg natchnął tylu pisarzy, jest tyle różnych wyznań? Czy zawarty w niej przekaz nie powinien być w kwestiach wiary spójny?

cdn…