Pisowska wizja świąt – Bóg się rodzi, opozycja truchleje

A polityczne chochoły tańcujo, że ino kurz się unosi i słoma w butach szeleści.

Fakt jest taki, że ktoś w tym sporze ma mniej racji. Politycy razem z biskupami i dobrodziejem Tadeuszem z Torunia postawili mur, który podzielił społeczeństwo. Każdy polityk i biskup podrygujący na scenie politycznej od czasów „Solidarności”jest uwikłany w konflikt personalny i dołożył do obecnej sytuacji w kraju własną cegiełkę niezgody. Na przykład Dobrodziej z Torunia nie dość, że wprawnie muruje to na dodatek na lewo i prawo sprzedawał „cegiełki stoczniowe” – kasy nie ma, sprawy też nie ma. W każdym razie jedno jest pewne — odpowiedzialność za ten kabaret w parlamencie spada na wszystkich polityków, którzy rządzili po obaleniu socjalizmu Polską.

Trzeba w interesie własnym zadać pytanie: Czy nasz kraj jest bezpieczny? Czy nasi przedstawiciele w parlamencie potrafią się zjednoczyć we wspólnym celu — bezpieczeństwo obywateli? Panie i Panowie w parlamencie trzymają w rękach stery statku MS POLSKA. Przynajmniej połowa załogi jest pijana, a reszta zagubiła się w akcji. Na statku kapitanem jest Jezus — tajemniczy człowiek/bóg, który prywatnie jest w związku Królewskim ze swoją matką Marią.

Katastrofa morska murowana.

Minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo kraju, razem z drugim ministrem odpowiedzialnym za dialog międzynarodowy żyją w swoim świecie. Kaczyński wraz ze swoją świtą wystawiają Polskę na niebezpieczeństwo. Politycy PiS-u krzyczą, że naokoło są sami zdrajcy i szpiedzy a prawda jest tak, że to oni dopuszczają się zdrady narodowej, w imię swoich magiczno-osobistych wizji i kompleksów.

PiS w ramach współpracy z komunistycznymi Chinami chce ubrać naród w chińskie mundurki. Aby plan wypalił, trzeba wprowadzić stan wojenny, który zostanie nazywany stanem pokoju w wersji PiS. Wynalazek ogłosi p.o. posła, pan Suski. Ministrowie resortów siłowych zaczną bredzić od rzeczy w celu utulenia lęków swojego elektoratu. Złapiemy opozycję i KOD za twarz, wbijemy w ziemię dotychczasowe autorytety, sfałszujemy historię. Z sejmu zrobimy pokaz obłudy. Mówić będziemy jedno, a robić będziemy po swojemu. A temu, co się będzie stawiać, każemy klęczeć za karę w rogu sali… na grochu, ponieważ krytykę traktujemy jak zdradę narodową.

przechwytywanie

 

 

 

Złapiemy opozycję za twarz.

Zniszczymy niemieckie media, a Polskie spacyfikujemy i oddamy dobrodziejowi z Torunia, natomiast ubeków, którzy wyszli na ulicę — spacyfikujemy. Tadeusz Rydzyk chce zostać potentatem medialnym w Polsce i na razie dobrze mu idzie. TVP została obsadzona gwiazdami z Radia Maryja i telewizji Trwam. Rydzyk twierdzi, że toruński kompleks medialny realizuje zadania mediów publicznych, jest obiektywny, więc wiecie, rozumiecie „niech się Polak z Polakiem trzyma”. Zrobimy pierwszy krok i przejmie pałeczkę oraz kasę po TVP.

krauze2

 

Państwo kompletnie nie jest przygotowane na zewnętrzne zagrożenie.

Tymczasem na świecie jest coraz więcej konfliktów wojennych i aktów terroru. Zaczyna zmieniać się równowaga światowych potęg. System demokratyczny przestaje się sprawdzać. Równowaga na świecie balansuje na huśtającej się linie, rozpostartej między Rosją, Stanami Zjednoczonymi i Chinami.

Ameryka traci wiarygodność. Prezydentem USA zostaje populista, który wzorem Kaczyńskiego ma wizję pozrywania międzynarodowych traktatów — razem z sojuszem NATO. Dotychczasowi partnerzy Amerykanów zaczynają zabezpieczać sobie odwrót na wypadek wycofania się strategicznego sojusznika. Prezydent elekt, celebryta i biznesmen, Donald Trump jest zafascynowany Putinem i może się z nim dogadać. Wycofa amerykańskie wojska z Europy i na pożegnanie pokaże Polsce środkowy palec.

kochana-polsko-dzieki-za-madrosc

Na czele dwóch potęg militarnych świata stoją panowie, którzy świetnie się rozumieją, mają wspólne cele biznesowe i nie mają skrupułów — liczy się władza i kasa. Putin przez 15 lat szkolił się w KGB, był szefem FSB, więc potrafi prowadzić wyrafinowaną grę polityczną. Dysponuje niezbędnymi narzędziami i co najważniejsze – wie jak ich skutecznie używać. Prezydent Rosji jest strategiem, który niczym wprawny gracz w szachy, przewiduje ruchy przeciwników. Jego ruchy są zaplanowane na parę lat do przodu, bardziej liczą się korzyści długofalowe. Rodzący się Europie nacjonalizm i populizm jest na rękę Putinowi, któremu śni się carska Rosja.

Polska w tym układzie jest jak ujadający ratlerek.

Jesteśmy małym i niezbyt bogatym zakompleksionym krajem, w którym rządy sprawuje partia religijnych dewotów o mentalności i elokwencji posła Suskiego. Poziom moralny określa były prokurator komunistyczny, który co otworzy usta, to natychmiast zaczyna łgać. Polityka wewnętrzna to koncert obłudy w oparach absurdu. Rząd zwołuje konferencję, na której czele siedzi poseł Kaczyński, który pogroził wszystkim palcem wyzwał opozycję od przestępców po czym podał rękę do pocałowania. Pani Premier sypie jak z rękawa wymyślonymi danymi gospodarzami licząc na to, że mówi do kretynów, którzy nie potrafią sprawdzić liczb.

przechwytywanie

Polityka zagraniczna w wykonaniu ministra Waszczykowskiego to ciąg żenujących wypowiedzi i głupich kroków. Oglądanie się na Budapeszt, to daleko idąca krótkowzroczność. Prezydent Węgier ma w nosie Kaczyńskiego i Polskę, jego celem jest utrzymanie władzy. Orban podobnie jak Trump i Putin, nie ma problemu z wykorzystywaniem innych, bo na tym polega wieki biznes. Przychodzi do głowy scena z amerykańskiego filmu. Płatny morderca przed strzeleniem w głowę swojej ofiary mówi… „To nic osobistego — taka praca”. W świecie wielkiego biznesu ludzie z czasem zaczynają kwestionować moralność.

Jesteśmy tylko pionkiem na szachownicy, który na dodatek ma wojska w rozsypce. Naczelny wódz Sił Zbrojnych RP ma kłopoty natury psychicznej, jest nieprzewidywalny. Ma ochotę być naczelnikiem państwa, w którym rola prezydenta polega na podpisywaniu tego, co spadnie na jego biurko.

Dymisja, którą złożył generał Różański i reakcja MON-u to sygnał, że Wojsko Polskie nie ma wodza. Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Prezydent Andrzej Duda jest ignorowany przez swojego partyjnego kolegę – ministra MON. W takiej sytuacji obywatele mają prawo mieć obawy.

„Minister Obrony Narodowej przyjął dzisiaj dymisję gen. broni Mirosława Różańskiego z pełnionej funkcji i polecił generałowi wykorzystać zaległy urlop”

Ustawa w art. 43 pkt 3 mówi jasno, że najwyższych dowódców (Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych) może przed końcem ich trzyletniej kadencji zwolnić ze stanowiska jedynie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. W dodatku jedynie na uzasadniony wniosek lub w porozumieniu z ministrem obrony narodowej.

… były szef BBN, generał Stanisław Koziej. Przypomniał, że zgodnie z ustawą – tzw. pragmatyczną – o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, dymisję dowódcy generalnego może przyjąć wyłącznie prezydent RP.

Minister Macierewicz gromadzi w swoich rękach władzę, przejmuje wbrew Konstytucji kompetencje Prezydenta RP i wprowadza w wojsku chaos. Braki w łańcuchu dowodzenia to najgorszy sen żołnierza.

Tymczasem władze państwowe naszego kraju uciekają w świat magii i mitów żydowskich.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przekonany o szczególnym znaczeniu kultu maryjnego dla naszej Ojczyzny nie tylko w aspekcie religijnym, ale i społecznym, patriotycznym oraz kulturowym, ustanawia rok 2017 Rokiem 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – czytamy w uchwale. Jest też mowa o „cudownej obronie Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego”.

Szopki religijne pod tytułem: sprawmy sobie Króla i Królową były już przerabiane. Gdy Maria, matka Jezusa po raz pierwszy została mianowana Królową Polski, to w pierwszej kolejności pokroiła w rozbiorach Polskę na kawałki.

przechwytywanie

PiS przekroczył granicę, zza której już nie ma powrotu. Politycy zasiadający w rządzie dobrze wiedzą, że biorą czynny udział w rozbójniczym abordażu na Polskę. Szeregowi posłowie są licho wyedukowani, mają niski poziom empatii i chronicznie nienawidzą krytyki dla nich partia to jedyne miejsce, w którym są akceptowani. Dlatego będą się otaczać płotami, spuszczą zasłony w parlamencie i wywrócą do góry nogami system prawny.

Czuję się dostatecznie doświadczony, aby przestrzec wszystkich tych, którzy myślą, że to już koniec przygody z partią dzisiaj rządzącą w Polsce – powiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Tusk o powrocie do polskiej polityki: nie kalkuluję tego. Ja i tak tym wszystkim, którzy robią źle Polsce, nie odpuszczę, czy tutaj, czy w Brukseli (http://www.tvn24.pl)

Patologia obecnej władzy polega na tym, że nie uznają Konstytucji, twierdzą, że to nic takiego… liczy się Wyższy Cel. Zgodnie z biblijną przypowieścią do przeprowadzenia bożej woli można posłużyć się podstępem i manipulacją. Rząd polski składa się z sekciarzy. Charyzmatycy wrzuceni zostali do jednego wora z betonem katolickim, to się może źle skończyć. Trzeba pamiętać, że obecny papież — namiestnik Jezusa na ziemi — uznawany jest wśród ruchów charyzmatycznych za zaprzańca. Można postawić tezę, że chcą przeforsować wizję papieża, nad którą czuwa w niebie Jan Paweł II – świeżo upieczony święty, którego pomniki wyrastają w całej Polsce jak grzyby po deszczu. Żeby daleko nie szukać. W ostatnim czasie postawiono 14-metrowy monument Jana Pawła w… Muzeum Miniatur. Taki brak wyobraźni sekciarzy może autentycznie przerażać.

Tacy ludzie myślą o korzyściach doraźnych, stosują technikę spychania swoich błędów na politycznych oponentów w świetle jupiterów z wypięta dumnie piersią. Wiedzą, że upadek może być twardy, tym bardziej że twórca PiS-u zapowiedział, że przed końcem roku rozpęta się polityczny konflikt — bądźcie na ten okres przygotowani psychicznie — powiedział Prezes.

Partia składa się z byłych komunistów, religijnie przewrażliwionych katolików i cynicznych graczy. Takim flagowym przykładem jest minister środowiska Jan Szyszko. Pan minister to typowy kułak ziemski, który dba swój drewniany interes. Polowania są świetną okazją do zacieśnienia więzów z biskupami, którzy też lubią z fuzji do zwierząt postrzelać. Co więcej, aby im nie przeszkadzano w polowaniu, każdy obywatel — nawet gdy jest właścicielem — wkraczając do lasu, robi to na własną odpowiedzialność. Minister nie wpisał do oświadczenia majątkowego istotnej nieruchomości o sporej wartości rynkowej. Gdy sprawa wyszła na jaw, minister bagatelizował wartość miejsca, z którego zrobił prywatne muzeum trofeów. Twierdzi, że o budynku nie pomyślał, bo to zwykła obora jest. Kułak złapany na gorącym uczynku i…

Kaczyński się nie cofnie, będzie wodził wszystkich za nos, aż zmieni Konstytucję — to jest celem. Dzięki temu zapisze się w historii jak ten, który obalił Konstytucję, która jest „zgniłym kompromisem” między ówczesną władzą ludową a Solidarnością. PiS jest pod zmasowanym ostrzałem krytyki i źle ją znosi, więc jego działania mogą być nieprzewidywalne.

Najbardziej niepokojące jest milczenie Episkopatu. Za czasów rządów PO komunikaty biskupów komentujące polityczne ruchy rządu, pojawiały się regularnie. Obecnie biskupi zorientowali się, że ruchy charyzmatyczne to przyszłość, więc stosując stare metody, połykają wewnętrzną konkurencję. która całym sercem jest z Macierewiczem i Prezydentem. Nadzieje pokładane w obecnym papieżu są naiwne, mianowanie na szefa Krakowskiej filii Episkopatu wyznawcę kultu Radia Maryja, tylko udowodniło, że Franciszek to wprawny Watykański polityk. Co bardziej przytomni księża zaczynają krytykować publicznie Polski Kościół, bo polski katolicyzm to fenomen, który nie ma nic wspólnego z naukami Króla Jezusa.

Partia rządząca ignoruje prawo, prowadzi ordynarną propagandę sukcesu, rzuca oskarżenia. Twierdzi, że ujawni bezsporne dowody na zamach w Smoleńsku, których nie posiada, ponieważ takowe nie istnieją.

Tusk: nie sądzę, żeby ktokolwiek w ekipie rządzącej, może poza jedną osobą, wierzył w czarną propagandę wokół Smoleńska. (http://www.tvn24.pl)

Myślę, że to właśnie wiara w zamach scala twardy elektorat, któremu nadaje sens. Wiedzą, że jest to czuły punkt prezesa, więc prześcigają się w tworzeniu irracjonalnych teorii spiskowych w których winny jest jeden Donald Tusk. Film propagandowy „Smoleńsk” jest traktowany jak dokument faktu. W telewizji publicznej szefem jest cyniczny kłamca, który twierdzi, że ciemny lud łyknie każdą bzdurę niczym pelikan żabę.

Co można zrobić? Myślę że trzeba protestować na wiecach, krytykować i komentować bieżące informacje. Każdy na miarę swoich możliwości może się przyłączyć do manifestowania swojego sprzeciwu wobec destrukcyjnych działań biskupów, Kaczyńskiego. Kto nie ma możliwości wyjść na ulicę może w sieci, komentować wyczyny rządu. Net jest potężnym  narzędziem – treści krytyczne docierają do władzy która musi z urzędu śledzić informacje ukazujące się w mediach społecznych.  Na Twitterze, który jest platformą komunikacji politycznej, można obserwować i komentować profil każdego polityka. Czasami jeden mem może wywołać burzę w sieci i przekazać więcej treści niż napisałem w tym wpisie.

b0ea4a48e58584be9478ccc2ea507dd3

W każdym razie życzę naszym czytelnikom, aby okres świąteczny był czasem na wyhamowanie i oderwanie się emocjonalnie od trwającego w sejmie kabaretu. Wszystkiego najlepszego a naszej władzy dedykuję znaną kolędę, ale nie Zalewską…

Bydlęta klękają. Cuda, cuda ogłaszają