Nie strzelam w Sylwestra!

Sylwester – huczne świętowanie końca starego i początku nowego roku. Zabawa, radość, muzyka, tańce, szampan. Cieszymy się na nadchodzący – lepszy, nowy rok.

I fajerwerki…

Strzały zaczynają się tuż po świętach.

Zwierzęta nie rozumieją ludzkiej zabawy, huk je przeraża. Są zdezorientowane, nie wiedzą, co się dzieje. Na oślep rzucają się do ucieczki.

Ptaki uderzają w szyby, druty. Psy zrywają się ze smyczy. Nasze domowe zwierzęta kulą się z przerażenia w kącie.

A i niemowlęta, osoby starsze czy chore w ten czas również nie zaznają spokojnego snu.

Nie strzelam w Sylwestra

W imię czego? Ano kilku minut zabawy.

Człowiek posiada empatię, współczucie, wyobraźnię. Gdzie one są podczas zabawy sylwestrowej? Te minuty zabawy są okupione cierpieniem i śmiercią wielu zwierząt.

Tradycja – to częsty argument. Ale przecież są dobre tradycje i te, które można zmienić. Nie przyjmujemy przecież wszystkiego bezkrytycznie, bo tradycja nakazuje.

Na szczęście, coraz więcej osób dołącza do akcji „nie strzelam w Sylwestra”. Coraz więcej miast organizuje inne widowiska, choćby pokazy laserowe.

Przecież my ludzie potrafimy się dobrze bawić – tak, aby nie krzywdzić innych.

Nie strzelam w Sylwestra

A może zamiast wydawać pieniądze na fajerwerki w tym roku wspomóc schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Zwierzęta będą wdzięczne – i za brak strzałów, i za pełną michę.

Ja nie strzelam w Sylwestra. A Wy?