Sprzedawcy cudów

Sytuacja powoli przypomina oddział zamknięty w szpitalu psychiatrycznym, nad którym pacjenci przejęli całkowitą kontrolę. Mają oni nieograniczony dostęp do psychotropów, mogą wejść do systemu i zmienić kwalifikację wszystkich chorób. Skutek jest taki, że opanowany oddział okazuje się zdrowy, a wszyscy poza nim mają fiksum-dyrdum.

Świadectwa uzdrowień i Bożego działania z posługi Wspólnoty Uwielbienia „Głos Pana” w Olsztynie.

Znikające żylaki, zwyrodnienia, ząb, który wypełnił się plombą! Bóg jest pomysłowy…!

ZOBACZ KONIECZNIE!

I jak ciekawe co na to wszyscy ateiści, którzy uważają że to co widzimy na własne oczy nie istnieje?

Przypadek z wypełniającym się zębem plombą nie ma sobie w historii równych. Taki cud to tylko nad Wisłą.

Charyzmatycy

Rosną w siłę w naszym kraju ruchy charyzmatyczne promujące cudowne dary ducha: uzdrowienia z chorób fizycznych, psychicznych, dary prorokowania oraz naprawienia naszego kraju intronizacją Jezusa.

Najbardziej popularnym i rozpoznawalnym charyzmatykiem jest pochodzący z Ugandy John Baptist Bashobora, który nawiedza nasz kraj od 9 lat. Ponoć dzięki jego pośrednictwu, Jezus wskrzesił od 10 do 40 ludzi; zależy kto i gdzie podaje te liczby.

Ciekawostką jest to, że fenomen księdza dotyczy tylko Polski, widać więc że popyt na cuda w naszym kraju jest duży. Stanowisko Episkopatu jak i Watykanu jest jednoznaczne – nie ma dowodów na to, że Ugandyjski szaman kogokolwiek uzdrowił. Biskup Pieronek i Nycz tym razem okazali przytomność umysłu i powiedzieli:

Tadeusz Pieronek. – Mam do tego typu uzdrowicieli stosunek wysoce sceptyczny. Skoro leczą z AIDS, nowotworów i wskrzeszają umarłych, to może jeszcze gwarantują natychmiastowe wniebowstąpienie?… Lepiej by było, gdyby zamiast innych, wyleczyli najpierw siebie – twierdzi  Arcybiskup Kazimierz Nycz.

Biskupi zalecają daleko idąca ostrożność, nie zachęcają do uczestnictwa w spektaklach przypominających formułę performance. Jednak zgodnie twierdzą, że jeżeli jest takie zapotrzebowanie, to lepiej już wiernym uczestniczyć w takim kontrowersyjnym dla Kościoła przedstawieniu , niż  żeby poszli na koncert jakiegoś satanisty.

Uzdrowienia

Wierzący powołują się na liczne świadectwa cudownych „uzdrowień”; jest jednak problem z tymi „świadectwami” – nie ma żadnego dowodu na to, że jest to działanie Jezusa. Medycyna „określa cudowne uzdrowienia” jako przypadki spontaniczne, czyli nie mające uznanego przez naukę wyjaśnienia. Niewyjaśnione uzdrowienia dotyczą zarówno wierzących jak i niewierzących, jednak jak do tej pory, żadnemu człowiekowi nie odrosła ucięta kończyna.

Lekarze czasami łączą metody niekonwencjonalne z leczeniem konwencjonalnym. W Anglii są kliniki w obrębie których lekarze współpracują z uzdrowicielami. Nauka wypowiada się w tej kwestii jednoznacznie: nie znamy wszystkich możliwości i zdolności, jakie posiada nasz organizm. Dowodem na to są liczne doświadczenia z użyciem placebo, w których pod wpływem autosugestii następowała poprawa zdrowia.

Moce czynienia cudów i dary prorokowania w Starym jak i w Nowym Testamencie, były dawane nie po to, by leczyć czy zadziwiać przepowiedniami, tylko po to aby uwierzytelnić wybrańców, którzy głosili objawienie boże. Ten plan się już wypełnił – Jezus został zabity, teraz już tylko Paruzja i po robocie. Leczenie zębów, korzonków i żylaków wygląda dość komicznie w zestawieniu z czynami, jakie dokonywali na kartach biblii apostołowie.

 Marka 13:21-23 – I wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz, oto tam: nie wierzcie. 22 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe wybranych. 23 Wy przeto uważajcie! Wszystko wam przepowiedziałem.

W sieci są szczegółowe opracowania tego tematu, kto chce, do prawdy dojdzie. Najlepszą i najpewniejszą metodą sprawdzenia czy uzdrowiciel czyniący cuda nie jest cudakiem i przebierańcem, jest sprawdzenie czy ma odpowiednie kompetencje. Otóż każdy czyniący cuda ma pewne moce niedostępne dla zwykłego szaraczka:

Dzięki użyciu mojego imienia będą wypędzać demony, będą mówić językami i będą rękami brać węże, a jeśli się napiją czegoś śmiercionośnego, wcale im to nie zaszkodzi. Będą wkładać ręce na chorych i ci wyzdrowieją (Marka 16:17, 18

Cóż za tym stoi na przeszkodzie, żeby uzdrowicielowi z Ugandy podać trutkę na szczury i dać do potrzymania grzechotnika?  Zgodnie z pismem nic ich złego spotkać nie może. Ciekawe, czy cudotwórcy tak ochoczo by przystali na to doświadczenie.