Katolickie brednie o aborcji

Po panelu o aborcji zorganizowanym przez Koalicję Ateistyczna naszło mnie kilka refleksji. Problem z aborcją został wywołany przez ludzi wierzących, którym w głowach pomieszali kapłani swoimi wymysłami. A że cechą nadrzędną ludzi głęboko wierzących jest bycie świętym za życia, to prześcigają się w okazywaniu swojej głębokiej wiary.

Powoływanie się na biblijny przekaz jakoby bóg zabraniał aborcji, jest nieprawdą. Biblia temat aborcji pomija.

Zwolennicy całkowitego zakazu aborcji zostali przez charyzmatyków i biskupów wprowadzeni w błąd. W przykościelnych grupach charyzmatycznych, w których fundamentalizm religijny jest samonapędzającą się maszyną. Wierni oczekują akceptacji i docenienia ich pobożności ze strony swoich współwyznawców, a im bardziej chcą się wyróżniać w grupie, tym większe muszą gadać androny, żeby się przebić. Najgorsze jest to, że oni w większości święcie wierzą w swoje przekonania. Wierzą, bo tego wymaga Kościół, są głęboko przekonani, że unosi się nad nimi legion aniołów na kolorowych koniach na czele z Jezusem.

Kapłani kościołów chrześcijańskich swoje stanowisko w kwestii aborcji podpierają wersetami ze Starego i Nowego Testamentu.

Rodzaju 9:6 Kto przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna krew, bo na obraz Boży uczynił On człowieka.

Werset dotyczy ogólnej zasady, że nie wolno mordować. Teolodzy i kapłani podchodzą do Starego Testamentu wybiórczo, wybierają te wersety, które im pasują a te, które zaburzają spójność ich przekazu lub stawiają biblijnego boga w niekorzystnym świetle, traktują jako przypowieść lub hiperbolę. Twierdzą, że ofiara Jezusa unieważniła torę, ale tak nie jest. Jezus nie zniósł literalnego prawa, tylko je wypełnił, a to jest zasadnicza różnica.

Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon (Prawo) albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić. Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu (Prawa), aż wszystko to się stanie” (Ew. Mateusza 5.17-18).

Przekaz ewangeliczny mówi, że ci, którzy chcą przestrzegać zakonu, mogą to robić dalej. Skoro wierzący powołują się na biblię to aby być wiarygodnymi, powinni powoływać się na całe pismo. I tu się zaczynają schody, bo to nie jest tak, że życie ludzkie w biblii miało taką samą wartość.

 „Jeżeli chodzi o dzieci w wieku od jednego miesiąca do pięciu lat, to chłopiec będzie oceniony na pięć syklów srebra, a dziewczynka na trzy sykle srebra.” Kpł 27, 6

„Prawo Boskie” uwzględniało spalenie na stosie kobiety i płodu, który był poczęty w wyniku cudzołóstwa.

«Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych». Juda rzekł: «Wyprowadźcie ją i spalcie!»” Rdz 38, 24

Ani słowa o nienarodzonym dziecku.

„Samaria odpokutuje za bunt przeciw Bogu swojemu: poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone, a niewiasty ciężarne rozprute.” Oz 14, 1

W uzasadnionym przypadku izraelici mogli zjeść swoje dzieci…

 2 Księga Królewska 6; 28,29-28 Następnie król rzekł do niej: «Co tobie jest?» Odpowiedziała: «Ta oto kobieta powiedziała mi: „Daj twojego syna, a zjemy go dzisiaj, mojego zaś syna zjemy jutro”. 29 Ugotowałyśmy więc mojego syna i zjadłyśmy go. Dnia następnego powiedziałam do niej: „Daj twego syna, żebyśmy go zjadły”, lecz ona ukryła swojego syna».

Teologowie powołują się też na poniższe wersety:

Psalm 139:13, 16 Ty bowiem utworzyłeś moje nerki;osłaniałeś mnie w łonie mej matki. 16  Oczy twoje widziały nawet mój zarodek, a w twej księdze były zapisane wszystkie jego cząstki —w dniach, gdy się kształtowały i nie było jeszcze ani jednej z nich.

Księga Psalmów to zbiór poematów, które jako utwory artystyczne rządzą się swoimi prawami. Psalmista śpiewa hymn bogu, którego uważa za swojego stwórcę, który stworzył nerki i każdą jego komórkę w ciele. Nie ma tu żadnego odniesienia do aborcji.

Wyjścia 21:22, 23 – 22  „A jeżeli mężczyźni biją się i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą z niej dzieci, lecz nie nastąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od niego zażądać odszkodowania zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej kobiety; i ma to dać za pośrednictwem sędziów. 23  Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za duszę,

Tu też nie ma mowy o aborcji tylko o wypadku spowodowanym przez osoby trzecie. Przeciętny katolik nie zna biblii, więc nie jest w stanie zweryfikować informacji podawanych mu przez kapłanów i charyzmatyków, którzy twierdzą, że Bóg o zakazie aborcji mówił, ale ogródkami w prawach nadanych Izraelitom. Problem w tym, że cytat z Księgi Wyjścia w Septuagincie opiera się na oryginalnym tekście hebrajskim i brzmi zupełnie inaczej:

Ks Wj 21
22 Gdyby biło się dwóch mężczyzn i uderzyliby kobietę brzemienną, tak że poroniłaby dziecko, jeszcze nie mające pełni kształtów, będzie musiał zapłacić grzywnę, jaką nałoży na niego mąż tej kobiety. Da ją po zatwierdzeniu.
23 Jeśli natomiast to dziecko miało pełnię kształtów, odda życie za życie,
24 Oko za oko, ząb za ząb, ręka za rękę, noga za nogę,
25 Oparzenie za oparzenie, rana za ranę, siniec za siniec.

Czyli dla biblijnego boga, zygota nie jest człowiekiem.  W przypadku płodu nie rozwiniętego, bóg w biblii nie traktuje tego jako zabójstwo czy morderstwo.

W księgach biblijnych nie ma informacji o tym, że bóg zakazuje celowej aborcji, więc przewrażliwione sumienie wierzących odwołuje się do tak zwanych wartości chrześcijańskich. Problem w tym, że odwołują się, ale do wartości zawartych w Katechizmie, w którym uzasadnienie ochrony zygoty zaczyna się od opowieści o Kainie i Ablu, a kończy na pouczaniu jakie są obowiązki państwa.

A co w przypadku gdy trzeba wybierać kogo zabić dziecko czy matkę?

Na to pytanie żaden teolog ani nawiedzony zwolennik zakazu aborcji nie jest w stanie odpowiedzieć w zgodzie z wartościami chrześcijańskimi, którymi tak chętnie szafują. Jakby na to nie patrzeć łamany jest dekalog.

Zgodnie z torem myślenia fundamentalistów matka lub płód zostaje zamordowana. Kto ma prawo podjąć taką decyzję? Państwo? Czy kapłan może dać lekarzowi rozgrzeszenie za to, że uratował nienarodzone, a zabił przy tym dorosłego człowieka, który ma pesel i płaci podatki?

Kwestia aborcji to kwestia sumienia, biblia naucza chrześcijan, że to, co wątpliwe podlega ich własnej ocenie. Wybór między ratowaniem życia matki, a dziecka może podjąć tylko matka — nikt inny. Katoliczka nie może popełnić samobójstwa, nie może poddać się celowej eutanazji w imię wyższego dobra. Lekarz który odmawia ratowania kobiety, bo mu sumienie nie pozwala, łamie dekalog.