Zmierzch świrów

Co zrobi Prezydent? Najprawdopodobniej powie pomidor i napisze 3 x TAK. Politycy PiS-u mogą zacząć się bać, bo Naród pofatygował się i „spaceruje” po ulicach, aby wyrazić swoje zdanie i robi to z powodów osobistych. Suweren ma dosyć słuchania pokrętnych wypowiedzi, irracjonalnych zachowań, bezrozumnych teorii wygłaszanych przez rządzących polityków.

Pisowska iluzja wszechobecnej „zdrady narodowej” kultywowana jest od czasu upadku PZPR. Jest już za późno na odwracanie nieodwracalnych zmian w sposobie myślenia wyznawców sekty. Mają wbite do głowy, że cały świat się myli i to oni mają rację.

Im większa presja na władzę, tym bardziej PiS będzie zwierał szeregi w przekonaniu, że znaleźli się w oblężonej twierdzy. Oni wierzą, że są rycerzami Jezusa i Maryi. Prawo i Sprawiedliwość to sekta izoluje swoich wyznawców od społeczeństwa, do rzetelnej informacji. Guru sekty wskazuje wrogów i wszelkimi środkami pacyfikuje „zdrajców”. Od dwóch lat piszę o Kaczystach, śledzę ich wypowiedzi i decyzje i twierdzę, że dyskusja z pisowską władzą nie ma najmniejszego sensu. Po pierwsze nie negocjuje się z przestępcami, a po drugie zbyt wiele razy złamali prawo, aby teraz poddać się walkowerem. Elektorat Rydzyka i Kaczyńskiego chce po latach słuchania o lewackich zbrodniach widzieć wijących się w konwulsjach „wrogów ojczyzny”. Prawda i prawo dla sekciarzy nie istnieje, bo to prawo i ta prawda stworzyła „Tusków”.

Oni wierzą, że wykonują misję, która zbawi Polskę i Europę, a stan „wyższej konieczności” usprawiedliwia każde łamanie praw, które władzę w ich mniemaniu ograniczają. To dlatego rząd nic sobie nie robi z przyjmowania niekonstytucyjnych uchwał, są przekonani, że ta „zła” konstytucja ich nie obowiązuje. Protestujący tłum jest dla pisowców potwierdzeniem słów prezesa, że oni boja się prawdy dlatego tak „wyją” z bezsilności.

Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!

„Dzień Świra”

Najgorsze jednak jest to, że wyznawcy sekty mają osobistą satysfakcję z tego, co PiS wyprawia w parlamencie. Im bardziej Kaczyński obraża Naród i knebluje opozycję, tym silniejsze jest przekonanie sekciarzy, że zbliżają się do „jakiejś” prawdy. Pamiętacie na początku rządów PiS audyt poprzedniego rządu? Dramatyczne wystąpienia, oskarżenia, przytaczanie liczb z księżyca świadczących o skandalicznym wydawaniu publicznych środków. I na tym się skończyło, bo elektorat usłyszał, to co chciał. Po latach cierpień i bezsilności nadszedł czas kanalizacji złości, którą zgromadził około pisowski elektorat w trakcie słuchania katolickiego głosu z Torunia.

pol

Dokładnie taką mamy sytuację. Im bardziej „komuniści i złodzieje” wiją się w protestach, tym większa satysfakcja wśród członków sekty.

PiS to partia tchórzy, są odważni w pomieszczeniach Parlamentu, w mediach Rydzyka, w Kościele i w rządowej TVP. Od dwóch lat Kaczyński, Macierewicz, Ziobro, realizują prywatny plany wendety na Polsce i zrobią wszytko, aby cel osiągnąć.

Gdzie są biskupi?

Czemu nie odprawiają mszy za tych katolików, którzy stoją pod Parlamentem, broniąc prawa świeckiego? Kapłani nigdy nie będą wspierać procesów demokratycznych, ponieważ jest to organizacja skrajnie niedemokratyczna. Jest wiele powodów, dla których Kaczyński musi odejść, a jednym z nich jest konsekwentne wprowadzania państwa teokratycznego w zamian za poparcie przez kastę i układ biskupów. PiS chce przekonać naród, że jednym z powodów rewolucji w sądach jest to, że sędzi ukradł pietruszkę, to jak w tym świetle wyglądają pedofile w katolickich sutannach? Czy ilość zboczeńców jest wystarczającym powodem do zreformowania przy okazji Episkopatu?

Europa chce zapomnieć o chrześcijańskich korzeniach; głosi się prawo do eutanazji czy też prawo kobiet do zabijania własnych nienarodzonych dzieci, podważa się instytucję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, promuje się ideologię gender. Tragiczny staje się świat, który odrzuca Boga – piszą członkowie prezydium Konferencji Episkopatu Polski w liście z okazji 75. rocznicy śmierci Edyty Stein.

Na całe szczęście PiS nie może projektem poselskim, znieść prawa biologii i ewolucji społecznej.

„Mordy” spacerujące po ulicach poczuły jasną stronę Mocy, więc upadek PiS-u będzie bolesny i jest kwestią czasu. 

PiS nie jest w stanie pojąć czym są prawa człowieka, bo takowe w tej partii nie funkcjonują, są określone jako „lewacka słabość”, która sprowadzi do Polski terrorystów i innych „europejskich dewiantów”.

I to się nie zmieni.