Przedmieście Krakowskie, pierwsze próby do wprowadzenia Stanu Wyjątkowego?

Przyczyny katastrofy, są znane i poparte faktami, z którymi myślący człowiek nie dyskutuje. Miesięcznica to przykład na to, że Polska została sparaliżowana przez ludzi, którzy nie mają żadnych skrupułów i są przekonani, że działają w stanie „wyższej racji „. Rzecz w tym, że w obozie władzy „racje wyższe” różnią się priorytetami. Główni gracze: Macierewicz, Ziobro, Kamiński, Kaczyński i Duda, mają różne cele i różne wartości. Jest jednak jedna sprawa, która łączy pisowski beton — kłamstwo o zamachu w Smoleńsku w reżyserii ministra MON.

Systematyczne zadawanie zdradliwych cisów w plecy doprowadza dyktatorka Kaczyńskiego do furii. Prezes w swojej zarozumiałości i poczuciu wszechmocy zapomniał o czynniku ludzkim, który może zmienić wszystko w ułamku sekundy. Ludzie bez kręgosłupa i wiedzy dostali złote jajo władzy i poczuli moc swoich stanowisk. Prezydent oddala się od prezesa i ministra MON i mimo że może to być ukartowana rozgrywka, to jej konsekwencje są poważniejsze, niż się prezesowi wydaje. Część szabel mogło uwierzyć w ten podział i stanąć przeciwko prezesowi tak jak robi to Ziobro i Macierewicz.

Spoiwem PiS-u jest kłamstwo o zamachu w Smoleńsku. Osiemdziesiąta ósma miesięcznica z politycznej farsy staje się pomnikiem głupoty, który stoi na fundamencie poczucia winy. Cykliczne miesięcznice ewoluują w kierunku obrządków religijnych, a to w naszym kraju droga do nowego odłamu sekty katolickiej. Watykan ma swoich przedstawicieli wśród sekciarzy, zbyt potężnym kapłanem stał się Rydzyk, aby oprócz deklaracji słownych w sposób jednoznaczny powiedzieć prawdę o sekcie. Episkopat stoi w historycznym rozkroku i ma problem, bo gdzie się nie obejrzy, tam są kałuże błota, które sami wylali. Używanie przez Rydzyka i Kaczyńskiego symboli religijnych do cynicznej kampanii politycznej na Krakowskim Przedmieściu to zaprzeczenie wartościom chrześcijańskim i katolickim.

Biskupi twierdzą, że nie chcą się wtrącać do polityki. Może i nie chcą, ale muszą i to robią. Jeden element umyka biskupom. Otóż jako kapłani polityków rządzących muszą ich oceniać pod kątem katechizmu, są ich duchowymi przewodnikami, autorytetami. Znają tajemnice spowiedzi, występki klęczącego ministra, zadają pokutę i przyjmują akt skruchy oraz deklarację poprawy. W trakcie świąt państwowych i nie tylko widać coraz więcej biskupich szat i sztandarów. Polska zamienia się w jeden wielki jarmarczny festyn z tańcującymi chochołami i błyskającymi dewocjonaliami. Kościół wspiera Rydzyka i Kaczyńskiego, to nie przysporzy im popularności, wręcz przeciwnie.

Według wiary katolickiej kłamcy i oszuści nie odziedziczą Królestwa Bożego. Byłem Świadkiem Jehowy, więc znam moc religijnych wizji. Wyznawcy wierzą, że swoją wiarą w brednie wypowiadane przez kapłanów zasłużą na życie wieczne, to silny imperatyw. Spełnienie naturalnej potrzeby – żyć ile się da i najlepiej jak jest to możliwe. To prawdziwa beczka prochu, która może wybuchnąć, gdy dotrze do modlących się, że wznoszą ręce ku niebu w imię kłamstwa i politycznej manipulacji. Jeżeli nie nazwać tego zdradą, to co nią jest? Pisowcy mający instynkt samozachowawczy mogą zacząć się niepokoić, bo co jak im miesięcznice będą robić pod domem?

W przypadku nagminnego kreowania rzeczywistości prędzej czy później, fantazje zderzają się z faktami. Nie wydawaj wyroków, gdy nie znasz faktów, ta zasada nie obowiązuje populistów i dyktatorów. Wypowiadają oni słowa, których konsekwencji nie są w stanie przewidzieć. Mają poczucie mocy sprawczej i niestety mają też narzędzia – resorty siłowe, dzięki którym wprowadzają Stan Wyjątkowy. Przedmieście Krakowskie zamienia się w oblężoną Stocznię Lenina, szturmowe oddziały policji, sprzęt do tłumienia demonstracji.

pok

Władza umacnia tyły, odgradza się od gniewu Suwerena, którego obiecywała słuchać w pierwszej kolejności. Fakty mówią zupełnie inną opowieść – władza słucha tylko siebie, ale totalitarna władza upada w obliczu wolności. To nie te czasy, aby mierne autorytety o nieczystych zamiarach, urządzali życie obywatelom..

Nawet gdyby PiS wygrał wybory i jest to możliwe, bo na kogo można głosować? Suweren został zdradzony, a obecne elity w sejmie są współodpowiedzialne za ten stan. Dlatego niezbędna jest nowa siła polityczna, bo PiS prędzej czy później rozleci się z hukiem. Zostanie Kaczyński z betonem i Kukizem, jeden bredzi składnie, drugi jak popadnie. Trzeba pamiętać o tym, że jest to mowa zrozumiała dla wyznawców Kaczyńskiego, którzy nie mają nic oprócz kłamstwa, w które uwierzyli, a na ten stan mentalny  nie ma lekarstwa.

Miesięcznice to cykliczne spotkania guru sekty z wyznawcami. Kaczyński z Macierewiczem, Rydzykiem i częścią biskupów stworzyli sektę polityczno-religijną, której członkowie są zaślepieni zemstą za zamach, którego nie było.

Nie ma żadnych dowodów na to, żeby móc twierdzić, że do zniszczenia tego skrzydła doszło wskutek wybuchu. Ten wybuch powinien się gdzieś zarejestrować. Nie został zarejestrowany – wyjaśnił. Dodał też, że nie znaleziono żadnych śladów

Podczas ostatniego posiedzenia plenarnego Podkomisji kierowanej przez dr Kazimierza Nowaczyka w dniu 25 lipca br. uzgodniono…. 2. liczne zniszczenia lewego skrzydła samolotu TU 154 M noszą ślady wybuchu. komunikat MON

tvn24.pl

Te fakty nie mają większego znaczenia dla sekty smoleńskiej, której wyznawcy jak będzie trzeba, to uwierzy, że rejestratory czarnych skrzynek zostały zhakowane, a szalejący kornik w Puszczy napada ludzi.

Jakakolwiek nie byłaby prawda, to każda strona jest winna obecnej sytuacji. Myślę, że motywami kierującymi obydwie strony sporu smoleńskiego zajmą się historycy i psychologowie społeczni oraz niezawisłe sądy. Ten ostatni element będzie sprawdzianem dla przyszłej władzy, która zgodnie twierdzi, że pisowscy politycy wielokrotnie złamali konstytucję.

Męczennica smoleńska..

jaki-kran-taki-pan