do lasu by się szło… tylko gdzie ten las?

… rozległe lasy nietknięte cywilizacją, pełne wszelkiego runa, wielu gatunków zwierząt i ptaków…

Takie opisy dzikiej polskiej przyrody znajdujemy na stronach mazurskich pensjonatów i kwater do wynajęcia.

Na Mazury jeżdżę co roku, więc i tym razem chciałam nacieszyć się czystymi jeziorami i spacerami po lesie. Na wypoczynek tradycyjnie wybrałam małą wioskę otoczoną lasami, bez tłumów turystów.

Pierwsze rozczarowanie spotkało mnie zaraz po przyjeździe. Tereny wokół jezior są wykupione i niestety odpadają długie wieczorne spacery przy zachodzie słońca. Plaża ogólnodostępna tak mała, że można co najwyżej przycupnąć na trawie. A co tam jezioro – jutro ruszam w las!

No i ruszyłam z samego rana. Las przepiękny – stare drzewa, w mchu żółte kurki idealne na obiad. Przy leśnej drodze maliny, jeżyny, poziomki i jagody – pełen wypas.

Parę kroków w głąb lasu i rozczarowanie. Oprócz głównej drogi przez las, większość przecinek niedostępna – trwa wycinka, zakaz wstępu. Śpiewu ptaków praktycznie nie słychać, wycinka pewnie przepłoszyła je w inne miejsca. Im dalej w las – tym gorzej. Powycinane całe połacie lasu, kolejne zdrowe! drzewa oznaczone do wycinki. Tam, gdzie piły jeszcze nie dotarły i tak nie ma gdzie spacerować. Poszycie leśne zniszczone przez sprzęty i pojazdy. Ściółka poorana, wszędzie leżą pościnane drzewa, gałęzie i  masa kory. Do tego sterty śmieci – papierki, opakowania, butelki. I to nie turyści naśmiecili – śmieci skupione są głównie w obszarach wycinki, a więc miejscach niedostępnych dla turystów. Takiego śmietniska w mazurskim lesie jeszcze nie widziałam.

las1

– To jest postęp, cywilizacja – odpowiada leśnik spytany o wycinkę drzew.

Postęp? Cywilizacja? Postępem i cywilizacją są działania mające na celu zwiększenie zalesienia, a nie masowa wycinka drzew. Postępem jest ochrona, a nie bezmyślne niszczenie środowiska.

las3

W Polsce popularny jest mit, że jesteśmy jednym z krajów UE o największym zalesieniu.

A faktycznie zalesienie w Polsce jest poniżej średniej w UE, przyrost zalesienia nie jest również szczególnie wysoki w porównaniu z innymi krajami.

591e118c0731f_forests-ue-extent

źródło

I co dalej? Czy w przyszłym roku zostaną jeszcze jakieś miejsca nietknięte piłami Szyszki? Czy ludzie, którzy chcą wakacje spędzić w ciszy z dala od miejskich hałasów będą jeszcze mieli gdzie jechać na wypoczynek? To nie tylko niszczenie środowiska, ale również infrastruktury turystycznej. Kto będzie chciał wypoczywać wśród pni po wyciętym lesie, w hałasie pił wycinających kolejne drzewa?

A może za kilka lat będziemy wyjeżdżać za granicę? Tam zobaczymy lasy, biegające sarny, łosie, posłuchamy śpiewu ptaków. Zjemy jeżyny prosto z krzaka i nazbieramy grzybów na obiad.

Bo Polska będzie wyglądała jak po apokalipsie. Apokalipsie zafundowanej nam przez Ministerstwo Degradacji Środowiska. A podziwiać będziemy co najwyżej las… krzyży.

forest-fire-1164329_640