“Hollyween”, czyli jak Kościół jedzie do Pacanowa

Kościół Katolicki w trakcie swojej misji na ziemi przejmował tradycje i obrządki ludów, którym niósł żydowską opowieść.

Teraz przyszła kolej na Halloween.

„Halloween nie jest niewinną, beztroską zabawą, ale grozi otwarciem się na działanie złych duchów”. Zaznaczono, że inicjatywa jest „obca kulturze polskiej i chrześcijańskiej” i wiąże się „ze wzrostem liczby opętań wśród dzieci, które wcześniej bawiły się w Halloween”.

Księża egzorcyści

Ze wzrostem opętań… ciekawe kto i jaką przyjął metodę liczenia ofiar szatana i czy są w tych wyliczeniach dzieci ateistów?

„Kościół zawsze potępiał praktyki okultystyczne i satanistyczne.

Kościół potępił sam siebie. Cenna nauka skruchy.

Przeciwko Halloween w 2009 roku wypowiedział się papież Benedykt XVI, określając je jako +święto antychrześcijańskie i niebezpieczne+, które +promuje kulturę śmierci+ i +popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej, magii, atakuje święte i duchowe wartości przez diabelskie inicjacje za pośrednictwem obrazów okultystycznych+”

A co promuje katolicyzm jak nie kult zmarłych? Wiara w cudowne działanie istot niewidzialnych jest czystą ezoteryką, magicznym myśleniem, że prawa fizyki znikają. Przewrotnie brzmią w ustach kapłana katolickiego słowa o obrazach, które atakują wartości duchowe. Problem w tym, że to właśnie Kościół promuje obrazkową wiarę, mimo tego, że jest to sprzeczne z Dekalogiem.

“Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie pośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety, czy w kształcie jakiegokolwiek zwierzęcia.” 5 Mojż.4:15-18

Duchowni nie zostawili dzieci bez wyjścia i zachęcili ich, aby świętowali Kościelną wersji zabawy ze zmarłymi pod tytułem… „Hollyween” :D. W ramach tej świętej zabawy dzieci i młodzież będą: przebierać się za świętych katolickich, uczestniczyć w marszach, balach przebierańców i czuwaniach modlitewnych.

Proponuję poprzebierać dzieci za egzorcystów, będą na przemian odmawiać brewiarz i rzucać klątwy. Natomiast w zamian za odmówienie przy drzwiach modlitwy różańcowej nie zrobią psikusa.

Głupota czy sarkazm?