Pięć minut…

Pięć minut…

… pięć minut, tyle jesteśmy warci w oczach tej złej i butnej władzy.

Wygląda na to, że mamy kumulację. Kaczyński zaciska różaniec dobrej zmiany, spuścił ze smyczy posłów komunistów, aby ci w korytarzach sejmowych wywracali na drugą stronę każdy zarzut. Jak im pokażą czarną kartkę, to będą z uśmiechem na twarzy twierdzić, że kartka jest biała, a ci, co widzą, że jest czarna, to histeryzują i czepiają się legalnie wybranej władzy.

Władza zerwała warunki umowy społecznej. Łamie prawo, obudziła demony w brunatnych koszulach, znieważyła wielokrotnie swojego pracodawcę, Suwerena. Trąbią o tym za granicą, Unia straciła cierpliwość i nałożyła sankcję, której nie doczytał się kułak Szyszko, gdy bredził na konferencji, że w stu procentach wypełnia zalecenia Unii i chroni Puszczę Białowieską… piersią Strażników Leśnych.

Medycy, ekolodzy, górnicy, rolnicy, coraz więcej środowisk wstaje z kolan i wychodzi na ulicę, bo mają dosyć rządów „Dobrej Zmiany”. Inaczej jest w przypadku leśników, tych leśna wersja Błaszczaka, Szyszko spędził po Sejm, aby ci wychwalali jego “dzieła”, pachnie głęboką komuną i Jarząbkiem – łubu dubu…

To naprawdę może być ostatnia chwila.

Przechwytywanie

Nie wiem jakimi kategoriami i przez jakie okulary patrzą na to, co się dzieje wyborcy Kaczyńskiego, żeby nie widzieć, że ich wybrańcy pod szumnymi hasłami “Dobrej Zmiany” niszczą Polskę, którą zadłużają i wycinają jej płuca. Wizja Polski jednego człowiek chorego z nienawiści i taplającego się w poczuciu winy za śmierć brata, nie może być demokratyczna. Społeczeństwo w takim świecie prędzej czy później złapie za siekiery i będzie ganiać sąsiada, który nie lubi PiS-u.

Nie ma takiej możliwości, aby świat się mylił, a Kaczyński miał rację

PiS nie cofnie się na krok, bo tuż za nimi kroczy Trybunał Stanu.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *